Bliźniaczki milionera wdowca NIE SPAŁY... aż biedna pokojówka zrobiła COŚ, co ZMIENIŁO WSZYSTKO na zawsze...

Victoria używa go w małych dawkach od 3 miesięcy, odkąd urodziły się bliźniaki. Jej plan był prosty: utrzymać stworzenia zależne od jej leków, stać się niezbędnym dla Aleksandra i w odpowiednim momencie odkryć lekarstwo oraz poślubić go z wdzięczności. Ale w piątek przypadkowa służąca prawie zniszczyła 3 lata planowania. Dziś Victoria podwaja dawki. Bliźniaki będą miały okropny tydzień, a gdy Alejandro ponownie dostosuje leki, Alejandro rzuci się jej u stóp z wdzięczności.

Gotowi, moje maluchy. Szepcze do niemowląt. Tata dopilnuje, by tylko ciocia Victoria mogła się nimi zająć. Isabela i Sofia zabierają zatrute butelki, nie wiedząc o tym. Za godzinę efekt się zacznie. Za 2 godziny będą krzyczeć jak nigdy wcześniej. Na korytarzu Maria sprząta podłogę, słuchając jęków, które już zaczynają narastać. Serce mu się zaciska, ale nie może nic zrobić. Zabroniono mu tego. O dziesiątej Alejandro wraca z biura i zastaje córki w kryzysie gorszym niż wszystkie pozostałe.

Victoria, krzyczy przez telefon. Są okropne. Jakie lekarstwa im podaliście? Spokojnie, Alejandro, to normalne. Jego ciało zostało zmienione przez kontakt z Friday. Teraz to poprawiam. Najpierw będzie gorzej, zanim będzie lepiej. Będzie gorzej. Niestety tak, ale zaufaj mi. Jestem lekarzem od 15 lat. Wiem, co robię. Alejandro rozłącza się i opada na kanapę w pokoju. Bliźniaki płaczą od 4 godzin bez przerwy. Jest wtorek i od niedzieli źle spały.

Zginą, jeśli tak dalej pójdzie, szepcze do siebie głosem złamanym rozpaczą. Na korytarzu Maria słyszy wszystko i czuje, jak łzy spływają jej po twarzy. Wie, że mógłby pomóc. Wie, że bliźniacy uspokoiliby się w jego ramionach, ale zabroniono mu ich dotykać. To właśnie wtedy uświadamia sobie coś, co jeszcze bardziej ją intryguje. W koszu na śmieci w łazience widzi pustą butelkę leku przeciwbólowego dla dzieci, tego samego, który lekarz powiedział, że podała dziewczynkom.

Jeśli dał im środek przeciwbólowy, myśli Maria, to dlaczego butelka w śmieci jest pusta? I dlaczego dziewczyny mają się gorzej? W sercu Maryi zaczyna rodzić się ziarno podejrzeń. Coś jest nie tak. A jeśli osoba, która powinna opiekować się bliźniakami, faktycznie je krzywdzi, płacz niemowląt rozbrzmiewa w rezydencji jak wołanie o pomoc, krzyk, który rozumie tylko Maria, ale na który nie wolno jej odpowiadać.

Zginą, jeśli tak dalej pójdzie, Alejandro krzyczy przez telefon do Victorii. I po raz pierwszy Maria zastanawia się, czy to dokładnie taki zamysł? Środa, południe. Maria pracuje na parterze rezydencji, słuchając płaczu bliźniaków, który nie ustaje od 8 godzin. To dźwięk, który przeszywa jego duszę, głównie dlatego, że wie, iż może pomóc. Esperanza pojawia się w kuchni z notesem w ręku i z zaniepokojonym wyrazem twarzy.

Młody człowieku, mogę z tobą porozmawiać? Oczywiście, Doña Esperanza. To, co się dzieje, wydaje mi się bardzo dziwne. Dziewczynki poprawiały się tylko wtedy, gdy się nimi opiekowało w piątek, a w weekendy były gorsze niż kiedykolwiek. Maria przestaje sprzątać i patrzy na kluczowego lamę. Też uważałeś to za dziwne? Zbyt dużo. I jest jeszcze jedna rzecz, Esperanza rozgląda się, by upewnić się, że nikt nie słucha. Pracuję tu od 20 lat. Nigdy nie widziałem, żeby dziecko płakało tak bardzo. Więc to nie jest normalne. To nie jest nic złego.

No. Y otra cosa que me llamó la atención, la doctora siempre viene aquí todos los días ahora, pero antes de que nacieran las niñas, solo aparecía cuando el patrón la llamaba. María siente el corazón acelerarse, no está loca. Realmente hay algo malo. Doña Esperanza, usted anota todo en esa libretita, ¿verdad? Anoto, sí, es costumbre antigua mía. Anoto quién viene, quién sale, a qué horas. Y puede decirme a qué horas llega la doctora y a qué horas las niñas empiezan a llorar peor.

Esperanza abre el cuaderno y ojea las páginas. Mira aquí. Lunes, doctora llegó a las 7, dio medicina a las 7:30. Niñas empezaron a gritar como locas a las 8:30. Y ayer, martes, doctora llegó a las 7, dio medicina a las 7:15. Niñas empezaron a alborotarse a las 8:15. Siempre una hora después de la medicina. Siempre. Pero eso debe ser normal, ¿no? A veces la medicina tarda para hacer efecto. María frunce el seño. Si la medicina es para calmar, ¿por qué las gemelas se ponen peor después?

Doña Esperanza, usted vio qué medicina la doctora tira a la basura. ¿Cómo así? Vi unos frascos de calmante infantil en la basura del baño. Si les está dando calmante a los bebés, ¿por qué los frascos están vacíos en la basura? Esperanza se queda pensativa. Ahora que lo dice, es medio extraño también. ¿Por qué tirar medicina que no usó? Es cuando escuchan pasos rápidos en la escalera. Alejandro baja corriendo, el cabello desordenado, la camisa arrugada. Esperanza. ¿Dónde está Victoria?

Le hablé, pero no contesta. Todavía no llega hoy, patrón. Las niñas llevan 8 horas gritando, 8 horas esperanza. Van a tener convulsiones si sigue así. María siente el pecho apretarse viendo su desesperación. Señor Alejandro, dice bajito, “¿Puedo sugerir algo?” ¿Qué? Y si intentara no darles la medicina hoy, solo para ver si hace diferencia, Alejandro la mira como si hubiera sugerido alguna locura. María, están así justamente porque necesitan la medicina. Victoria explicó que su organismo está, como dijo, alterado.

Pero, ¿y si no es eso? ¿Y si es la medicina la que les está haciendo daño? María. Alejandro alza la voz. Victoria es médica titulada. Ella sabe lo que está haciendo. María baja la cabeza, pero la sospecha en su mente solo crece. El teléfono suena y Alejandro corre a contestar. Victoria, gracias a Dios necesitas venir aquí urgente. Las niñas están terribles. Calma, Alejandro. Llego en media hora. Mientras tanto, puedes darles otra dosis de la medicina. Está en el refrigerador.

Alejandro va a la cocina y abre el refrigerador. Toma un frasco con líquido transparente. Esperanza, ven a ayudarme a darles la medicina a los bebés. María observa todo y toma una decisión. Necesita descubrir qué está pasando realmente. A las 2 de la tarde se posiciona en la ventana de la sala fingiendo limpiar los vidrios. Desde ahí puede ver el cuarto de las gemelas en el piso de arriba. 15 minutos después, Victoria llega. María nota que no parece preocupada como debería.

En realidad parece hasta aliviada. Desde la ventana María puede ver a Victoria entrando al cuarto de las gemelas. Se queda observando y lo que ve la deja helada. Victoria no examina a las bebés, no revisa temperatura, no escucha el corazón, nada, simplemente saca algo de la bolsa médica y lo aplica en los biberones. Doña Esperanza llama María bajito, “venga a ver algo. ” Esperanza se acerca a la ventana. ¿Qué es? Mire allá arriba. La doctora no está examinando a las niñas, solo está metiendo algo en los biberones.

Esperanza observa y frunce el seño. Qué extraño. No debería examinar antes de dar medicina. En ese momento ven a Victoria saliendo del cuarto y conversando con Alejandro en el pasillo. No pueden escuchar, pero por su expresión ella lo está tranquilizando sobre algo. Doña Esperanza, cuando se vaya la doctora, ¿puede mostrarme qué medicina dejó? Puedo sí. Una hora después, Victoria sale de la casa. Esperanza y María suben al cuarto de las gemelas. Mira aquí, Esperanza muestra el frasco en el refrigerador del cuarto.

To właśnie zawsze zostawia. Maria bierze słoik i czyta etykietę. Kojąca, dziecięca, naturalna, czytana na głos. Ale spójrz na to, Doña Esperanza. Pokazuje ci tył słoika. Ma naruszoną pokrywkę. Ktoś go otworzył i zamknął ponownie. Skąd wiesz? Sprzątam domy od lat. Nauczyłem się zauważać te rzeczy. Ktoś sięgnął do tego słoika. Esperanza przygląda się bliżej. Masz rację. Pokrywka jest półkrzywa. To wtedy słyszą inny płacz dochodzący z łóżeczek.

Isabela i Sofia znów zaczynają się denerwować. Godzinę po lekarstwie, szepcze Maria, dokładnie tak, jak zauważyłeś. Boże, szepcze Esperanza. Czy Doña Esperanza może dla mnie coś zrobić? Co? Jutro, gdy przyjdzie lekarz, udawaj, że coś zapomniałeś w pokoju i patrz, jak wkłada coś do leków, ale nie zdając sobie z tego sprawy. A jeśli to zauważysz, to będziemy wiedzieć, że coś jest naprawdę nie tak. Czwartek o 6:30 rano.

Maria przychodzi do pracy, ciekawa, jak bliźniaczki spędziły noc. Esperanza wita ją w drzwiach z ulgą na twarzy. Młody człowieku, dobrze, że przyszedłeś. Jak minęła noc? Szef nie dał im lekarstwa zeszłej nocy. I wiesz, co się stało? Co? Dziewczyny spały przez 6 godzin bez przerwy. 6 godzin. Pierwszy raz od miesięcy. Maria czuje mieszankę ulgi i potwierdzenia swoich podejrzeń. A dziś rano nadal śpią. Ale lekarz przyszedł pół godziny temu.

Jest tam wysoko. udało mu się to zauważyć. Zrobiłem to i nie uwierzysz, co widziałem. Esperanza wciąga Marię w kąt kuchni i szepcze. Wyjął strzykawkę z torby i nałożył coś na butelkę lekarstwa, coś, co przyniósł z zewnątrz. Czy na pewno? Zdecydowanie. Widziałem, jak przebił pokrywkę butelki strzykawką i wstrzyknął przezroczysty płyn. Błogosławiona Panna. I to nie wszystko. Po nałożeniu spróbował kropli na język. Spróbował, żeby sprawdzić, czy smakuje.

Widziałem, że wyglądała na aprobatę, jakby sprawdzała, czy nie zostało to zauważone. Maria czuje krew klonu. Lekarz nie musiałby testować leku na języku, chyba że mieszałby coś, czego nie powinno tam być. Doña Esperanza, musimy porozmawiać z panem Alejandro. Nie uwierzy nam. Potrzebujemy więc więcej dowodów. Wtedy słyszą kroki schodzące po schodach. Victoria pojawia się w kuchni z uśmiechem, który nie sięga jej oczu. Dzień dobry, dziewczyny.

Dziewczynki dziś są w pełni dobre, śpią jak małe aniołki. Jak dobrze, doktorze, odpowiedź na nadzieję próbując ją ukryć. Zostawię zwykłe lekarstwo. Mogą nakładać go co 4 godziny. Victoria wychodzi z domu, ale tym razem Maria zauważa coś, czego wcześniej nie zauważała. Lekarz niesie dwie torby: oficjalną i małą torbę termiczną. Doña Esperanza widziała tę termowiczkę. Tak, widziałem to. Lekarze przynoszą termoworeczki do domów pacjentów. Nie, o ile wiem.

Zwykłe leki, specjalne chłodzenie. Alejandro pojawia się w kuchni, wyglądając znacznie lepiej niż w ostatnich dniach. Nadzieja. Nie mogę uwierzyć, że dziewczyny przespały całą noc. No tak, szefie. To dobrze, prawda? Victoria powiedziała, że to dlatego, że nowe lekarstwo działa. María i Esperanza wymieniają spojrzenia. Wiedzą, że to nie lekarstwo zadziałało, lecz jego brak. Panie Alejandro, ryzykujesz Marię, czy nie uważa pan, że wyzdrowieli tylko wtedy, gdy nie wzięli leków na noc?

Ale pili. Victoria poprawiła formułę, ale sam powiedziałeś, że nie dałeś im lekarstwa zeszłej nocy. Alejandro zatrzymuje się i myśli: "To prawda, nie dałem ich. Całkowicie zapomniałem. Byłem bardzo zmęczony i zaczęło się poprawiać. To był przypadek, pan Alejandro dodaje nadziei rozmowie. Mogę coś powiedzieć? Oczywiście. W ciągu 20 lat pracy tutaj nauczyłem się obserwować i są rzeczy, które przykuwają moją uwagę. Jakie rzeczy? Lekarz zawsze dodaje coś do leku przed zostawieniem go tutaj, a dziewczyny zawsze pogorszą się dokładnie godzinę po zażyciu.

Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.