Zmienię swoje zachowanie. Przysięgam, że Isabel odwróciła się i spojrzała na niego z wyrazem nie nienawiści, lecz głębokim rozczarowaniem. Wiesz, co jest w tym wszystkim najsmutniejsze, Julian? że musisz zobaczyć mnie ubranego jak projektant, siedzącego na tym krześle, żeby traktować mnie z szacunkiem. Szacunek nie powinien zależeć od ubrań, które noszę, ani od stanowiska, które zajmuję. Powinno być podstawowe, humanitarne, bezwarunkowe. Drzwi pokoju się otworzyły i wszedł Luis Ramírez w towarzystwie dwóch prywatnych ochroniarzy.
Luis odprowadzi cię do biura, by odebrać swoje rzeczy osobiste. Dział Zasobów Ludzkich został już powiadomiony o twoim natychmiastowym zwolnieniu. Twój dostęp do wszystkich systemów został cofnięty. I Julián Isabel zatrzymał się. Jeśli kiedykolwiek w przyszłości dowiem się, że źle traktowałeś jakiegoś pracownika, zadbam o to, byś poniósł pełne konsekwencje prawne za oszustwo, którego się tu dopuściłeś. Julian zatoczył się na nogi. 8 lat kariery korporacyjnej zniknęło w 30 minut.
Nie mogę uwierzyć, że to się dzieje, mruknął. "No to uwierz w to," powiedziała Isabel. A następnym razem, gdy zobaczysz kogoś, kto wydaje się potrzebować pracy, pamiętaj, że nigdy nie wiesz, kim ta osoba naprawdę jest. Pamiętaj, że godność ludzka jest niepodważalna i pamiętaj, że zawsze, zawsze ktoś obserwuje. Luis odprowadził Juliána z sali sądowej. Jego kroki odbijały się echem w korytarzu niczym kroki człowieka idącego ku egzekucji. Isabel stała sama w sali konferencyjnej, wpatrując się przez okno.
Wygrał. Sprawiedliwość została wymierzona, ale nie czuła się zwycięska. Czuł smutek z powodu wszystkiego, co musiał zobaczyć. Alejandro podszedł do niej. Jak się pani czuje? Jakbym właśnie operował raka własnej firmy. Konieczne, ale bolesne. Co dalej? Isabel wstała. Jego wyraz twarzy zmienił się z melancholii na determinację. Teraz przejdźmy na 17. piętro. Nadszedł czas, bym oficjalnie poznał moich pracowników i aby dowiedzieli się o nadchodzących zmianach.
Transformacja Grupo Altavista właśnie się zaczyna. Ale jak zareagują pracownicy, gdy poznają prawdę o swoim nowym szefie? O godzinie 16:00 w najdziwniejszy poniedziałek w historii Grupo Altavista, wszyscy pracownicy na 17. piętrze otrzymali jednoczesną wiadomość na swoich komputerach. Obowiązkowe spotkanie, główna sala konferencyjna, godz. 16:15 na polecenie prezydencji. Nikt nie rozumiał, co się dzieje. Camila spojrzała zdezorientowana na ekran. Rosa dyskretnie odłożyła notes na biurko.
Pracownicy szeptali między sobą, próbując rozszyfrować zagadkę. Julián zniknął po ich tajemniczym spotkaniu na 45. piętrze. Jego biuro było sprzątane przez ochronę. Jego rzeczy osobiste były zapakowane w kartonowe pudła. Dokładnie o 16:15 wszyscy zebrali się w sali konferencyjnej. 40 zdenerwowanych pracowników spekulujących na temat reorganizacji, masowych zwolnień lub zmian w strukturze korporacyjnej. Drzwi się otworzyły i wszedł Alejandro Saence. Cisza była natychmiastowa. Obecność asystenta wykonawczego prezydenta w departamencie operacyjnym mogła oznaczać tylko coś historycznego.
Dzień dobry, powiedział Alejandro. Wiem, że to były dla was wszystkich trudne dni. Zmiany, które zaobserwowali, są związane ze śledztwem przeprowadzonym przez prezesat tej firmy. Camila poczuła, jak serce jej przyspiesza. Śledztwo w sprawie czego, o kim. Przez ostatni tydzień prezes i CEO Grupo Altavista współpracowali ze sobą potajemnie. obserwowanie wewnętrznej dynamiki działu, ocena przywództwa i dokumentowanie rzeczywistej kultury korporacyjnej w porównaniu do oficjalnej kultury firmy.
Los murmullos llenaron la sala. La presidenta había estado entre ellos. ¿Cómo? ¿Cuándo? ¿Quién era? Lo que descubrió la ha motivado a tomar decisiones inmediatas e irreversibles sobre el futuro de este departamento y de toda la empresa. Alejandro caminó hacia las puertas de la sala. Con mucho gusto me permite presentarles oficialmente a Isabel Fuentes de Altavista, presidenta, CEO y propietaria de Grupo Altavista. Las puertas se abrieron e Isabel entró a la sala. No era la Isabel que habían conocido esa semana.
Esta era una mujer transformada, traje de diseñador que irradiaba poder y elegancia, cabello perfectamente arreglado, postura que comandaba respeto inmediato. Pero los ojos, los ojos eran los mismos. Los ojos que habían soportado una semana de humillaciones en silencio. El impacto fue devastador. Camila se llevó las manos a la boca ahogando un grito de sorpresa. Rosa sonrió con una mezcla de admiración y vindicación. Los demás empleados se miraban entre ellos tratando de procesar lo imposible. La recepcionista temporal, la mujer que Julián había humillado con agua fría, la muerta de hambre que había quedado empapada frente a todos.
Era la dueña de todo. Isabel caminó hasta el frente de la sala y se quedó de pie frente a sus empleados. Empleados que ahora la miraban con una mezcla de terror, respeto y asombro. Buenas tardes”, dijo con una voz que era familiar, pero completamente diferente. “Creo que todos merecen una explicación. El silencio era tan denso que se podía cortar con un cuchillo. Durante los últimos meses he recibido reportes anónimos sobre abuso de poder en diferentes departamentos de esta empresa.
Historias de empleados maltratados, de gerentes que abusan de su autoridad, de una cultura tóxica que contradice completamente los valores que Grupo Altavista pretende representar. Isabel hizo una pausa, permitiendo que sus palabras resonaran. Como presidenta de esta empresa, esos reportes me presentaron un dilema. Podía realizar una investigación corporativa tradicional con cuestionarios, entrevistas formales y protocolos estándar, o podía ver la verdad con mis propios ojos. Isabel comenzó a caminar lentamente por el frente de la sala, manteniendo contacto visual con cada empleado.
Elegí la segunda opción. Decidí infiltrarme como una empleada temporal para observar cómo funciona realmente la cultura de poder en mi propia empresa cuando creen que nadie importante está mirando. Rosa asintió discretamente. Todo encajaba ahora. la postura digna, el conocimiento del edificio, la forma en que manejaba la presión. Lo que presencié durante esta semana superó mis peores expectativas. Vi a un gerente regional humillar sistemáticamente a una empleada simplemente porque podía hacerlo. Lo vi tirarme agua encima como si fuera un animal frente a 40 testigos que se quedaron paralizados por el miedo.
Vi a trabajadores honestos vivir aterrorizados de expresar opiniones o defender lo correcto. una cultura donde el abuso de poder no solo era tolerado, sino que era usado como entretenimiento. Camila sintió lágrimas formándose en sus ojos. La culpa por no haber defendido a Isabel la estaba consumiendo. Pero también vi cosas positivas. Vi a empleados como Rosa que documentan silenciosamente las injusticias con la esperanza de que alguien eventualmente las escuche. Vi a trabajadores como Luis, nuestro jefe de seguridad, que cuando descubrió mi identidad, su primera preocupación fue mi seguridad, no su propio trabajo.
Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.
