Nie rób mi nic," błagał milioner... To, co zrobił samotny ojciec, odebrało jej mowę...

Nie rób mi nic, proszę," błagał milioner, a reakcja samotnego ojca odebrała jej mowę. "Nie rób mi nic, proszę." Głos Luciany załamał się w ciemnej alejce. "Dam ci wszystko, czego chcesz." Jego ręce drżały, gdy zakrywały twarz. Boso, w podartej sukience od projektantów, łzy mieszające się z deszczem na mokrym chodniku. Tomás zatrzymał się 3 metry dalej. Pani, nie zrobię ci krzywdy. Cofnęła się do ceglanej ściany z soję.

Proszę, proszę. Jestem ojcem dziewczynki. Thomas powoli przykucnął, zachowując dystans. Pozwól, że ci pomogę. Luciana spojrzała w górę. Oczy tego człowieka nie miały okrucieństwa, które właśnie poznał. Nie mogę. Nie mogę się ruszyć. Dobrze, nie musisz się ruszać. Tomás powoli zdjął kurtkę. Zostawię to blisko ciebie. Tak. Trzymał ubranie w jej stronę, nie zbliżając się do niej. Ręce Luciany sięgnęły po kurtkę, jakby była to koło ratunkowe.

Przycisnął ją do piersi. Zapach oleju silnikowego i prostego mydła przywiązywał ją do rzeczywistości. Zadzwonię na policję i karetkę. Tomás wyjął telefon. Nie dotknę cię. Obiecuję. Trzy godziny wcześniej wielka sala hotelu Alvear lśniła kryształowymi żyrandolami i szampanem francuskim. Luciana Santoro przechodziła przez tłum na charytatywnej gali z perfekcyjnie wyćwiczonym uśmiechem. Sukienka w kolorze granatu kosztowała więcej niż samochód.

Señorita Santoro, jej szef ochrony, Esteban Quiroga, pojawił się u jej boku. Samochody są gotowe na zamówienie, za pół godziny, a następnym razem potwierdzić trasę z wyprzedzeniem. Nie improwizuj. Twarz Quirogi stwardniała. Oczywiście. Luciana nie zauważyła gniewu w jej oczach. Nie wiedział, że to będzie ostatni raz, kiedy poczuje się nietykalny. O 23:00 wsiadł do swojego Mercedesa. Kierowca wybrał trasę, której nie rozpoznawał. Dokąd jedziemy?

Objazd przez budowę, proszę pani. 5 minut później samochód zatrzymał się w alejce niedaleko Puerto Madero. Co on robi? Zacznij już teraz. Cher wydobył się bez słowa. Tylne drzwi się otworzyły. Dwóch mężczyzn w kominiarkach wyciągnęło ją na zewnątrz. To, co nastąpiło później, zniszczyło w kilka minut to, co zbudował przez lata. Nie tylko ukradli jej biżuterię, ale też pozbawili ją poczucia bezpieczeństwa, kontroli, bycia człowiekiem zamiast przedmiotem. Zostawili go jak śmieci w deszczu.

Nagłe wypadki. Jaka jest twoja sytuacja? Głos Thomasa był stanowczy, gdy rozmawiał przez telefon, choć serce biło mu jak szalone. Widział już wystarczająco, by zrozumieć, co się stało. Znalazłem kobietę, która została zaatakowana, w zaułku między Azopardo a Juaną Manso. Potrzebuje karetki. Wygląda na to, że uważnie przyjrzał się Lucianie. Wygląda na to, że to było coś więcej niż napad. Luciana zamknęła oczy. Więcej niż napad. Co za delikatny sposób, by powiedzieć, że odebrano mu godność. Czy może mi pan podać swoje imię, proszę pana?"

Tomás Ruiz. Zostanę z nią, dopóki nie przyjadą. Rozłączył się i usiadł na mokrej podłodze w bezpiecznej odległości. Nadchodzą, maksymalnie za 10 minut. Nie chcę iść do szpitala. Musisz iść, proszę. Luciana naprawdę spojrzała na niego po raz pierwszy. Ponad 30 lat. Ogrodniczki Mechanic poplamione smarem, szczera twarz, oczy, które nie widziały w niej ani zdobycia trofeum. Dlaczego mi pomagasz? Bo to właściwa sprawa. Większość z nich kontynuowałaby marsz. Nie jestem większością.

Tomás wskazał na kurtkę. Jest ci zimno. Mogę kupić coś innego. Nie, to jest w porządku. W oddali zaczęły się rozbrzmiewać syreny. Czy mogę do kogoś zadzwonić, rodzino? Luciana pomyślała o swoim wujku Patricio, kuzynach, 50 pracownikach Santoro Cosmetics. Nie, słowo wyszło bardziej złamane, niż zamierzałem. Thomas nie zadawał więcej pytań. Karetka przyjechała pierwsza dla medyków w rękawiczkach. Cicha policjantka. Pani, jestem nawarskim oficerem.

Możesz mi powiedzieć, co się stało? Luciana próbowała coś powiedzieć, ale słowa ugrzęzły jej w gardle. "Nie spiesz się," powiedział policjant. Dwóch mężczyzn z kominiarką połknęło mnie mocno, okradło i nie mogłem tego rozpoznać. Tomás zrobił to za nią cicho, tak by słyszał tylko oficer. Kobieta skinęła ponuro głową. Zabierzemy ją do szpitala na badanie lekarskie. Jest to ważne dla badań. On przychodzi. Luciana wskazała na Tomása drżącą ręką. Jeśli chce, niech przyjdzie do szpitala Fernández.

Luciana przeszła przez najbardziej upokarzający proces w swoim życiu. Pielęgniarki dokumentują każdy znak. Zdjęcia, natarczywe pytania. Tom czekał przed gabinetem przez 3 godziny. Gdy drzwi się otworzyły, wbiegła elegancka 40-letnia kobieta. Luciana, Boże, Carolina. Głos Luciany brzmiał pusto. Asystentka zatrzymała się, gdy zobaczyła Tomása. Kim jesteś? Znalazł mnie, powiedziała Luciana z noszy. Tomás Ruiz. Carolina oceniła ogólne przebarwienia tłuszczu z ostrożnością.

Gracias por ayudarla, señor Ruiz. Yo me haré cargo ahora. Carolina, ¿dónde está Quiroga? No lo sé. No responde su teléfono desde las 10. Algo frío atravesó el estómago de Luciana. 10. Antes de que me subiera al auto. Sí, yo necesito hablar con la policía ahora. Los detectives llegaron 20 minutos después. Tomás se preparó para irse, pero la mano de Luciana lo detuvo. Espera. Fue la primera vez que lo tocó voluntariamente, los dedos fríos aferrándose a su muñeca como ancla.

¿Quieres que me quede? Sí. Entonces Tomás se sentó y cuando Luciana dio su declaración con voz temblorosa, cuando describió cada segundo de su pesadilla, él fue el único que no la miró con lástima. la miró como si todavía fuera humana. A las 6 de la mañana, Carolina insistió en llevar a Luciana a casa. Los detectives habían tomado todas las declaraciones necesarias. “Señor Ruiz, aquí está mi tarjeta”, dijo uno de ellos. “Necesitaremos que venga a la comisaría mañana para firma formal”.

Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.